Tak bardzo dorosła.
Nie wiem o co to całe halo. Urodziny jak urodziny. W ogóle nie poczułam tego, że przekroczyłam jakąś granicę. Nic się przecież nie zmieniło. Nie rozumiem, skąd tyle imprez z tej okazji etc? Huh, no niby kto bogatemu zabroni, no i kocham to... Ale jak dla mnie za dużo szopki o byle co.
Przecież:
all the things we never say, we can say today
the love we had to borrow, we can spend tomorrow
if we don't surrender, we'll be young forever!
the love we had to borrow, we can spend tomorrow
if we don't surrender, we'll be young forever!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz