Home,
real & sweet home.
Odechciało mi się w ferie wyjeżdżać gdzieś z paczką. No, chyba, że Gabi będzie pewna, że jedziemy. Wtedy nie ma innej opcji, nie przepuszczę takiej okazji. Pff, nie dam jej nigdzie samej jechać, to proste, nie?Główną jednak opcją jest Szczecin. Ciągnie mnie tam, strasznie. Może nawet jak tam będę nie spotkam się z Dominikiem, bo po co? Chce pobyć sama, przemyśleć parę rzeczy. Tak jak zawsze. Tylko po to tam jeżdżę. Gdy nie wiem co zrobić z życiem, to jest właśnie miejsce, by się ogarnąć i wszystko przeanalizować. Na spokojnie. Siąść w Trzebieży na plaży z słuchawkami w uszach, zamknąć oczy i wypuścić dym z płuc.
Boję się jednak, że jak wyjadę tam, to już nie wrócę.
Nie będę miała po co, a przede wszystkim do kogo wracać.
do końca naszych dni musisz zostać ze mną



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz